Raport ARTINFO „Rynek aukcyjny w I kwartale 2020" - MÓJ KOMENTARZ

Biorąc pod uwagę renomę instytucji, na wieść, że Artinfo ogłosiło dokument Rynek aukcyjny w I kwartale 2020  kolekcjonerzy oraz uczestnicy rynku aukcyjnego sztuki wstrzymali oddech! Raport zawiera wybrane syntetyczne dane, ale zanim pogodzimy się z zawartymi w nim sformułowaniami typu „sensacyjne”, warto pochylić się nad kilkoma kwestiami. Sprawa jest bowiem prosta tylko na tak zwany pierwszy rzut oka, a przecież nikt z nas nie ogranicza się przy patrzeniu na dzieło sztuki, tylko do tego pierwszego rzutu oka, więc i na taki dokument kilka spojrzeń jest potrzebne. Jak mawiają ponoć na Wschodzie „Boh trojcu lubit” no to trzymając się tej konwencji ja w trzech sprawach pukam do drzwi autorów, przywołując trzy cytaty z ich dokumentu.

Sprawa pierwsza. Cytuję: „Obrót na całym rynku wyniósł 65 mln zł. Jest to wzrost o 23 % w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku”. Mam w tej kwestii trzy pytania:

Primo - jak rozumieć „obrót”? Czy jest to suma wylicytowanych transakcji, czy efektywnie zrealizowanych, czyli wykupionych po aukcji. 23% brzmi imponująco, ale aby zrozumieć realne, a nie marketingowe znaczenie tego wzrostu, trzeba go odnieść do wartości wolumenu wystawionego na aukcjach w danym okresie, w porównaniu do takiego samego okresu roku ubiegłego. Takich odniesień brak. Mówiąc kolokwialnie, jeśli więcej było na straganie pomarańczy, zarówno pod względem ich ilości, jak i w sumie ich wartości, to więcej i za większą kwotę mogło być sprzedane/kupione. Z ustaleniem ilości symbolicznych pomarańczy na straganie można sobie poradzić, o tym niżej, ale z ich wartością jest problem z racji stosowania przez niektóre, w tym wiodące domy aukcyjne widełek estymacji, zamiast ceny wywoławczej. Wiele mówiące byłoby porównanie relacji cena wywoławcza / cena wylicytowana. Omawiany dokument nie daje takich możliwości. Ma takie możliwości w stosunku do wielu aukcji Onebid, korzystam z tych publikowanych – wnioski wielce pouczające.

Secundo – czy w „obrocie” 65 mln zł mieści się opłata aukcyjna?

Tertio – czy uwzględniono inflację rok do roku?

Ergo – przywołane z dumą 23% obarczone jest powyższymi wątpliwościami.

Sprawa druga. Cytuję: „W pierwszych trzech miesiącach roku wystawiono na sprzedaż 7.700 obiektów. Sprzedanych zostało 3.740. Jest to wzrost o 12% względem poprzedniego okresu. Mam w tej kwestii jedną obserwację i jedno pytanie.

Czy słowo „wylicytowanych”, które jest zastosowane w tabeli jest tożsame ze słowem „sprzedanych”, które zostało użyte w komentarzu do tabeli. Podejrzewam, że mieszamy pomarańcze z cytrynami, niby podobne, a jednak różne w smaku. Moje wątpliwości umacnia zdumiewająca zbieżność. Artinfo podaje, że w porównywalnych kwartałach wylicytowanych/sprzedanych zostało identycznie 48.5% pozycji. Patrząc na dane podawane przez portal Onebid, zgodnie z którymi (nie mam dostępu do szczegółowych danych), z grubsza biorąc, co trzecia pozycja znalazła nabywcę, a wedle artinfo co druga. Domyślam się, że jest tak, bowiem Onebid podaje niezwłocznie na liście wynikowej info o pozycjach „wylicytowanych”, a Artinfo, które opiera się na raportach domów aukcyjnych podaje listę pozycji „sprzedanych”, czyli wylicytowane podczas aukcji i sprzedane w transakcjach po-aukcyjnych.

Sprawa trzecia – Cytuję „Bardzo ciekawie prezentuje się wykres podziału między sztukę współczesną a dawną”.

Dojrzewa sprawa ponownego zdefiniowania trzech pojęć: sztuka dawna, sztuka współczesna oraz sztuka aktualna. Bowiem kwalifikacja do tych kategorii w katalogach aukcyjnych budzi sporo wątpliwości.

Warto dla dobra rynku aukcyjnego i kolekcjonerstwa w kolejnych raportach podjąć próbę odpowiedzi na powyższe problemy!