Z KSIĘGOZBIORU ADAMA MICKIEWICZA - RARA na aukcji RARA AVIS!

.

Dwa tomy dzieł Moliera z odręcznym wpisem Adama Mickiewicza, jego pieczątką oraz tajemniczymi zapiskami  ZOBACZ .   Organizator aukcji pisze! Księgozbiory - jak również pojedyncze tomy, poprzez swoją przynależność do określonych miejsc i osób, nabierają z czasem dodatkowego, niematerialnego wymiaru. Przedmiotom, należącym do ludzi sławnych i zasłużonych, towarzyszy niezwykła atmosfera. Stają się one – chcąc nie chcąc – świadkami historii i świadectwem wydarzeń, osobistych perypetii, jak i ważnych zawirowań dziejowych. Szczególne zaś miejsce przypada tym obiektom, które nie tylko przeszły przez sławne ręce, ale były na tyle dla nich ważne, że uzyskały osobisty znak własności. Cieszą się one również wielkim zainteresowaniem kolekcjonerów. Mamy dziś przyjemność i niewątpliwy zaszczyt zaoferować dwa tomiki, pochodzące z osobistego księgozbioru Adama Mickiewicza, narodowego polskiego wieszcza.

Losy paryskiego księgozbioru Adama Mickiewicza wciąż czekają na opracowanie. Wiadomo, że część swojej biblioteki, określaną mianem „slawistycznej”, autor „Pana Tadeusza” przekazał Bibliotece Polskiej w Paryżu w kilku turach w latach 1841-1846. Znajduje się tam do dziś. Inny jej fragment, liczący zaledwie 109 tomów, znajduje się w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Książki stanowiły jeden z działów biblioteki Muzeum Adama Mickiewicza w Paryżu, który po długiej wojennej tułaczce trafił w 1954 roku do Warszawy. Pierwotnie opiekę nad księgozbiorem zmarłego w 1855 roku ojca sprawował Władysław Mickiewicz, który włączył go do zbiorów zorganizowanego przez siebie paryskiego muzeum. Starał się, w miarę możliwości, odzyskać pożyczone niegdyś przez ojca egzemplarze swoim przyjaciołom i znajomym. Zgromadzony w ten sposób zespół opatrzył Władysław swoim odręcznym wpisem „Z książek Adama Mickiewicza”, lub podobnym.

Adam Mickiewicz przebywał w Paryżu, niemal stale, od 1832 roku. Do fatalnego w skutkach wyjazdu do Konstantynopola w 1855, poeta zmieniał adres kilkunastokrotnie. Jak pisze Alina Witkowska, Mickiewiczowie „nie zapuszczali korzeni, nie wiązali się sentymentami z miejscem, zazwyczaj szukali lokali tanich […], także dostatecznie obszernych, aby pomieścić dzieci i zapewnić oddzielny kąt poecie”. Trudno przypuszczać, że razem z poetą mogła wędrować obszerna biblioteka, zajmująca dużo cennego miejsca w wynajmowanych mieszkaniach. Ale też „Adam Mickiewicz nie był zbieraczem książek i nie miał intencji świadomego kształtowania swojej biblioteki” (H. Natuniewicz „Biblioteka Adama Mickiewicza” [w]: Rocznik Tow. Literackiego im. A. Mickiewicza 1971, s. 99), traktował ją w sposób użytkowy. Jego księgozbiór był raczej skromny i znalezienie dziś pochodzących z niego egzemplarzy przysparza poważnych trudności.

Prezentowane tu dwa tomy z czterotomowej liońskiej edycji dramatów Moliera pochodzą z tego właśnie księgozbioru. Właściciel opatrzył je swoim podpisem „A. Mickiewicz”, każdorazowo umieszczonym na przedniej wyklejce. Dodatkowo w tomie trzecim, na stronie tytułowej odbił, słabo dziś widoczną pieczątkę monogramową A. M.

W obu tomach, na przedniej wyklejce, widnieje także zagadkowa adnotacja treści: „24 Décembre 1836. Paris. / Aleksander Jełowicki”. W żadnym egzemplarzu z Mickiewiczowskiej biblioteki przechowywanej w Muzeum Literatury wpisu takiego nie stwierdzono. Nie został on dokonany ręką Jełowickiego, nie napisał go Adam Mickiewicz, ani jego syn Władysław, który, jak wiemy, umieszczał swoje noty w książkach pozostałych po poecie. Autor tego wpisu pozostaje nieznany.

Wymieniony tu Aleksander Jełowicki (1804-1877) pochodził z zamożnej i ustosunkowanej szlachty wołyńskiej. Uczestniczył aktywnie w powstaniu listopadowym, po upadku którego, przez Galicję i Niemcy, udał się na emigrację. Po drodze zetknął się osobiście z Adamem Mickiewiczem, którego utwory znał i cenił. Część podróży odbyli wspólnie. Do stolicy Francji przybyli latem 1832 roku. „W Paryżu stykali się ze sobą nie tylko z zawodowej konieczności, gdyż Jełowicki jako współwłaściciel Księgarni i Drukarni Polskiej był wydawcą Mickiewicza, ale także jego sąsiadem. Przez kilka miesięcy bowiem obydwaj mieszkali przy Louis-le-Grand 24. Jełowickiego widzimy także wśród uczestników ceremonii ślubnej poety 22 lipca 1834 roku” („Mickiewicz. Encyklopedia”, War. 2001, s. 210). To właśnie Jełowicki wydał swoim kosztem „Dziadów część III” (1833), „Pana Tadeusza” (1834) i „Księgi Pielgrzymstwa Polskiego” (1834).

We wspomnianych adnotacjach widnieje data 24 grudnia 1836 roku, będąca nie tylko Wigilią Bożego Narodzenia, ale także dniem imienin i urodzin autora „Pana Tadeusza”. Skończył wówczas 38 lat. Szczęśliwie zachował się opis tamtego dnia. Pozostawił go Julian Ursyn Niemcewicz, który udał się na wieczór dawany dla pisarzy przez Aleksandra Jełowieckiego i jego księgarskiego wspólnika Eustachego Januszkiewicza. Jełowicki, jak pisze autor „Powrotu posła”, „traktował herbatą, ponczem i ciastkami solenizanta dzisiejszego p. Mickiewicza, przedniego poetę naszego” (J. U. Niemcewicz „Dziennik”, rkps. w Bibliot. Polskiej w Paryżu). Nieco więcej miejsca poświęcił temu wydarzeniu Januszkiewicz: „to był dzień Adama, Jełowicki i ja dawaliśmy wieczór dla wszystkich literatów pod prezydencją J. U. Niemcewicza. Podniósł on toast: ojca poematu ‘Dziady’, ‘Grażyna, ‘Wallenroda’, a szczególniej niedorównanego Marii (jest to córeczka Adama). Za ten dodatek pochwycił Adam i w pochlebnym dla Ursyna przemówieniu wyznał, że w tym jednym Nestora naszego potrafił przewyższyć […]. Nieporównany Chopin grał, śpiewał, improwizował i tak wszyscy grą, serdeczną zabawą byli zajęci, że nikt nie widział zorzy północnej, co nam przez półgodziny przyświecała” (E. Januszkiewicz „Wyjątki z korespondencji”, rkps. w Bibliotece Jagiellońskiej). Prezentowane tu dwa tomy mogły być świadkami tamtego wieczoru.

Podczas trzydziestoletniej historii antykwariatu "Rara Avis", jedynie dwa razy mieliśmy możliwość oferować dokumenty napisane ręką największego polskiego poety. Tym razem stykamy się z konkretnymi elementami otoczenia pisarza, które były dla niego na tyle istotne, że opatrzył je własnym podpisem. Dwa tomy dzieł Moliera z odręcznym wpisem Adama Mickiewicza, jego pieczątką oraz tajemniczymi zapiskami, czekają na nowego właściciela, który dopisze ich dalszą historię...  ZOBACZ